
- Posty: 122
- Dołączył(a): 22 sie 2015, o 08:42
- Lokalizacja: Lidzbark Warmiński
- Ulubiona drużyna: Carolina Panthers
- Ulubiony zawodnik: Luke Kuechly
Jako długoletni fan Panthers powiem tak... Nie przeceniałem tak dobrego wyniku, w NFL sporo zależy od terminarza i poza tym post season to inna bajka, jeden mecz, czasem jeden błąd i koniec szans. W miarę upływu sezonu Carolina grała pewnie, ogrywała drużynę za drużyną i nabrali pewności siebie. Newton statystycznie nie był aż tak dobry, ale jego wszechstronność to coś niewiarygodnego. Gra już kilka sezonów i w tym roku na pewno przekonał wszystkich iż stał się elitą. Do obu meczów w play-off podchodziłem z rezerwą, że może teraz stanie się coś niedobrego jak Jake Delhomme sprzed kilku lat: https://www.youtube.com/watch?v=8Agl8P4EQtE Ale nie, Carolina na swoim stadionie była nie do ruszenia i grała pewnie. Gdyby ten finał był na Bank of America Stadium Broncos nie mieli by żadnych szans, ale mimo iż jest na neutralnym terenie dla mnie dalej wielkim faworytem w dalszym ciągu jest team Rivery. Kansas w obronie wyglądało dobrze, pojechali do Pats i nie mogli się dobrać do ich QB. Runda następna i ofensywa Pats nie istniała zdemolowana przez Broncos. Teraz wielu mówi, że ta defensywa może powstrzymać Newtona. Może i powstrzyma na jakimś tam poziomie, ale przecież z New England zagrali wybitnie, a był prawie remis. Ale to wbrew pozorom chyba nie po tej stronie boiska mecz się rozstrzygnie. Defensywa Caroliny niczym nie ustępuje Denver. Manning będzie w tarapatach, zobaczycie. I jeżeli Denver nie będą zdobywać TD nie mają żądnych szans. Bardzo cenię Manninga, fajnie gdyby zdobył tytuł, ale to już chyba o jeden most za daleko. Powinien był wygrać gdy Colts grali z Saints (ten onside kick na początku II połowy!!!), w niedzielę nie da rady. Czy stać go na jakiś mecz typu 350YD, 3TD, 0INT? Oj wątpię, chyba, że to nie będzie potrzebne i Von Miller plus spółka zjedzą OL Panthers... Jak mówiłem miałem wątpliwości przed Divisional Round, przed Championship Round, ale teraz przed Super Bowl jakoś tak jestem pewien wygranej Carolina Panthers. Jeżeli nie, to faktycznie za 10 lat film o tym sezonie wygra Oscara. W roli Peytona - Matthew McConaughey 


"Keep pounding!"